Górnik Zabrze w ostatnich tygodniach podniósł poprzeczkę – obrońca Paweł Bochniewicz, który dołączył pod koniec zimowego okna, mówi o rosnącym poziomie zespołu i o nadchodzącym europejskim debiucie przeciwko Fenerbahçe.

Co mówi Bochniewicz o rozwoju klubu?

W wywiadzie Bochniewicz podkreśla, że po sezonie 2025/26, w którym Górnik walczył o wicemistrzostwo, wszystko „jest na znacznie wyższym, europejskim poziomie”.

„Zauważam lepszą infrastrukturę, nowoczesne analizy taktyczne i większe ambicje zarządu” – dodaje zawodnik, który w ostatnich miesiącach był rezerwowym, ale zdobył bramkę przy Łazienkowskiej.

Dlaczego mecz z Fenerbahçe jest tak ważny?

Bochniewicz przyznaje, że marzył o spotkaniu z tureckim gigantem od lat. „Chciałem grać na stadionie Şükrü Saracoğlu, poczuć atmosferę Stambułu. To nie tylko mecz, to doświadczenie, które podniesie naszą markę”.

Mecz w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów (lub w eliminacjach, w zależności od losowania) ma dać klubowi nie tylko sportowy impuls, ale i wymierne korzyści finansowe, co podkreśla w mediach społecznościowych.

Jak Górnik przygotowuje się do Superpucharu Polski?

Trener Jan Urban zapowiada, że spotkanie z Lechem Poznań będzie pierwszym testem przed europejską przygodą. „Superpuchar to nie rozgrzewka, to trofeum, które chcemy dodać do naszej kolekcji – 14 tytułów mistrza, 7 Pucharów Polski i już jeden Superpuchar”.

Bochniewicz podkreśla, że dla graczy to „pierwszy mecz w sezonie, najważniejszy, bo wyznacza ton”. Nie planuje już rozmyślać o dalszych etapach Ligi Mistrzów – skupia się na bieżącym rywalie.

Czy kontuzja z Holandii nadal wpływa na jego formę?

Zawodnik przyznaje, że po poważnym urazie w 2024 roku wrócił do pełnej sprawności. „Jestem już na poziomie sprzed kontuzji, ale nadal pracuję nad detalami”.

Jednak w rozmowie nie pojawiły się konkretne liczby dotyczące minut gry czy statystyk po kontuzji – Bochniewicz woli zostawić to trenerowi.

Co dalej dla Górnika?

Klub ma przed sobą mecze z Lechem, Fenerbahçe i Śląskiem Wrocław, a w eliminacjach Ligi Mistrzów czeka minimum sześć spotkań. Bochniewicz podkreśla: „Skupiamy się na tym, co przed nami – każdy mecz to szansa na trofeum i rozwój”.

Warto obserwować, jak Górnik Zabrze wykorzysta rosnące ambicje, by stać się stałym graczem na europejskiej scenie.