Górnik Zabrze jest wizytówką przygasłego Zabrza, kolorowym ptakiem na biało-czarnym obrazie. Nawet pomimo tego, że od prawie 40 lat niczego nie wygrał. Tomasz Loska, który Górnikowi został zaślubiony już dawno, tłumaczy ten fenomen. Jesteśmy z regionu, gdzie zjechali ludzie z całej Polski, żeby pracować na kopalniach. Górnik nadaje kolory tej szarej, śląskiej, czasami robotniczej, rzeczywistości. Na wyjeżdżających z klubu piłkarzy, niezależnie, czy to godzina 12, czy 18, pod szlabanem czeka ktoś z kibiców. Lukas Podolski szykuje się do przejęcia władzy w klubie. Oficjalnie, bo rządzi w nim od dawna. Górnik konsekwentnie się zmienia, żeby dotrzymać kroku galopującej rzeczywistości. Wychodzi to mu coraz lepiej. W przeciwieństwie do innych miejskich klubów przestał czekać na przelew z ratusza. W Górniku wręcz chcieli się od tego uwolnić. Przecięcie pępowiny zaplanowano na 23 maja, kiedy miasto sprzeda klub Lukasowi Podolskiemu. Górnikowi uciekają pieniądze chociażby przez brak wyposażenia czwartej trybuny, na co miasto nie ma środków. Tam czekają loże, na których zarabia się najwięcej. Szacuje się, że koszt urządzenia tego pustostanu wyniesie 50 mln zł. Być może część środków uda się zdobyć przez sprzedaż nazwy stadionu, a takiego sponsora może przyprowadzić Podolski. Górnik chce podkręcić sprzedaż karnetów. Celuje w 12,5 tys. na przyszły sezon. Górnik razem z nową ekipą i Podolskim jako generałem uczy się na siebie zarabiać. Przez lata ci poprzednio zarządzający klubem myśleli inaczej, przyzwyczajając się do tego, co łatwe. Funkcjonowali jak za PRL-u, wyciągając ręce po kasę od patrona, w tym przypadku miejskiego urzędu. Coraz biedniejszego urzędu. Górnik płynął na górę lodową i widzieli to wszyscy oprócz tych, którzy tym statkiem nawigowali. Wtedy zjawił się Podolski. Synek z Sośnicy, mistrz świata z 2014 r., który najpierw przyglądał się temu, co w klubie. W końcu na tyle zaczęło go to drażnić, że stał się coraz aktywniejszy. Finalnie doprowadziło go to do przejęcia klubu. Górnik staje się nowoczesny, ściga się z ekstraklasową czołówką nie tylko na boisku, ale także w kwestiach finansowych. And Górnik Zabrze ma przed sobą wiele wyzwań, ale z nową ekipą i Podolskim jako generałem, jest w stanie je pokonać. But Górnik Zabrze nie może się zatrzymywać, musi cały czas się rozwijać, żeby utrzymać się na wysokim poziomie. So Górnik Zabrze jest gotowy do walki o najwyższe cele w Ekstraklasie.